Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku - 06.03.2013 | 1. Europejski Dzień Sprawiedliwych w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku

06.03.2013 | 1. Europejski Dzień Sprawiedliwych w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Katarzyna Meloch, jako mała dziewczynka przebywała w getcie białostockim, ale dzięki pomocy dobrych ludzi została ocalona z Holokaustu. W środę 6 marca wróciła do Białegostoku na zaproszenie Opery i Filharmonii Podlaskiej.
Przyjechała specjalnie na wernisaż czterech wystaw, które od środy można oglądać we foyer OiFP. Dla niej te wystawy to nie tylko powrót do trudnych czasów wojny, ale przede wszystkim też album rodzinny. Prezentowaną w Białymstoku wystawę „I ciągle widzę ich twarze…” otwiera fotografia jej mamy i wuja: Jacka i Wandy Goldmanów.
-To niezwykle ważne wydarzenie w dziejach tej najmłodszej instytucji kultury woj. podlaskiego – mówił Roberto Skolmowski, dyrektor OiFP-ECS w Białymstoku. Wernisażowi towarzyszył też pokaz musicalu „Korczak” Chrisa Williamsa. Nieprzypadkowo – Postać doktora Korczaka to fantastyczna postać spośród grona osób, które określić możemy mianem sprawiedliwych.
Wspólnie z dyrektorem wystawę otworzył Jarosław Dworzański, marszałek woj. podlaskiego.
- Kiedy dopiero rodził się pomysł powstania Opery i Filharmonii Podlaskiej – Europejskiego Centrum Sztuki w Białymstoku w najśmielszych nawet marzeniach nie mogliśmy przypuszczać jaki to będzie pomysł i instytucja. Dzisiaj jestem dumny i cieszę się, że OiFP to nie tylko miejsce żywej sztuki, ale i takiej refleksji, gdzie w spokoju możemy spojrzeć w przeszłość – podkreślił marszałek Dworzański.
Największą, ale i najstarszą wystawą prezentowaną we foyer Opery jest „I ciągle widzę ich twarze. Fotografia Żydów polskich”, która po kilkunastu latach wędrówki po całym świecie (odbyło się już ponad czterdzieści pokazów wystawy w największych muzeach i galeriach w Europie i na świecie) została po raz pierwszy zaprezentowana w Białymstoku dzięki uprzejmości Fundacji SHALOM i Gołdy Tencer, prezeski i pomysłodawczyni wystawy.
- Echo Holocaustu towarzyszyło mojemu dzieciństwu. Wracało w środku nocy krzykiem ojca, który we śnie jeszcze raz widział to wszystko co musiał przeżyć w getcie warszawskim, Auschwitz, Mathauzen. Czułam, że muszę mówić za tych którzy nie mogą mówić, opowiadać ich przerwaną historię. Szukałam mojego wymordowanego narodu. 6 milionów Żydów, w tym 3,5 miliona Żydów Polskich. Nie mogłam uwierzyć, aby po Żydach Polskich nic nie zostało. W większości muzeów oglądałam zdjęcia wielkich pisarzy, poetów, aktorów, cadyków, a my upomnieliśmy się o prostych ludzi, o których historia by się nie upomniała.
Pamiętam ten dzień, w którym pierwszy raz ogłosiłam ten projekt, pokazałam w telewizji kilka zdjęć ocalałych z rodzinnego albumu mojej mamy. Wielu ludzi nie wierzyło, że 50 lat po Holocauście ktoś się odezwie na nasz apel – przyznała Golda Tencer.
Ale ludzie odpowiedzieli. Po dwóch latach było już 8 tysięcy takich zdjęć – pamiątek, wspomnień po dawnej Polsce. W Białymstoku możemy oglądać około dwustu z nich.
Niemniej ciekawa jest i druga z wystaw stworzona przez dr. Ewę Rogalewską z białostockiego oddziału IPN: „Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat... Pomoc ludności żydowskiej pod okupacją niemiecką w województwie białostockim (1941–1944).
- Wystawa powstała z okazji 60 rocznicy wybuchu powstania w getcie białostockim, przedstawia losy Żydów i Polaków – opisuje dr Ewa Rogalewska. – Na wystawie zobaczyć można też listę osób z dawnego woj. białostockiego odznaczonych medalem Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Znajduje się na niej 280 pozycji.
W ciągu dziesięciu lat wystawa ta była pokazywana niemal we wszystkich miastach i miasteczkach naszego regionu. W dalszym ciągu jest też na bieżąco uzupełniana i aktualizowana.
We foyer OiFP-ECS możemy też zobaczyć wystawę prac Józefa Charytona – polskiego malarza i działacza społecznego, który w czasie II wojny światowej był świadkiem Holocaustu Żydów w getcie w Wysokim Litewskim. Opatrzona tytułem „Czas przywołany” wystawa została zaprezentowana w Operze i Filharmonii Podlaskiej – Europejskim Centrum Sztuki dzięki współpracy z Dyrektorem Muzeum Podlaskiego Andrzejem Lechowskim. Tworzy ją cykl obrazów i rysunków dokumentujących sceny zagłady oraz życie codzienne społeczności żydowskiej na polskiej prowincji.
Także od środy 6 marca można u nas oglądać wystawę „Jestem stąd. Polska wielu narodów" Stowarzyszenia Centrum Polsko-Niemieckiego w Krakowie oraz Domu Anny Frank w Amsterdamie (partnerzy: Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu, Żydowskie Stowarzyszenie Czulent, Centrum Żydowskie w Oświęcimiu), której tematem przewodnim jest historia, kultura oraz dzień dzisiejszy mniejszości narodowych i etnicznych mieszkających w Polsce.

Katarzyna Meloch przed przedwojennym portretem swoich bliskich: mamy Wandy i wujka Jacka

 

 

Opublikowano: 07-03-2013
Grzegorz Przedlacki

Sponsorzy

PKO BANK POLSKI small Dwór Czarneckiego Restauracja FROMA

© Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku - instytucja artystyczna województwa podlaskiego

Liczba wizyt na stronie: 1444434