Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku - 9.01.2017 | MONUMENTALNE PIĘKNO "NABUCCA"

Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku

9.01.2017 | MONUMENTALNE PIĘKNO "NABUCCA"

Dwie legendy światowej sceny operowej: James Levine i Plácido Domingo spotkały się podczas sobotniej transmisji „Nabucca” Giuseppe Verdiego z Metropolitan Opera. Levine, jeden z najlepszych dyrygentów operowych, w 1976 roku mianowany dyrektorem muzycznym MET, do dziś sprawuje tę funkcję honorowo, poprowadził na nowojorskiej scenie blisko 2600 przedstawień, wprowadzając na nią dzieła m.in. Gershwina, Schönberga, Strawińskiego i Weilla. Domingo, masowej publiczności znany jako jeden z Trzech Tenorów, do tej pory zaśpiewał ponad 3800 przedstawień, z których 680 – tylko w MET. Karierę rozpoczął jako baryton, międzynarodową sławę zdobył jako tenor, a teraz, gdy znów śpiewa barytonem, zmierzył się z tytułową rolą Nabuchodonozora. Tym dwóm gigantom śmiało i z powodzeniem partnerowali: Chór MET, Dmitry Belosselskiy jako Zachariasz, Jamie Barton jako Fenena, Liudmyła Monastyrska jako Abigail. Wieniec zwycięzcy tego wieczoru przypadł jednak Verdiemu, którego muzyka wybrzmiała z nieprzemijającą, dramatyczną mocą.

Tylko przez chwilę mogliśmy skupić się na maestrii Orkiestry MET pod batutą Levine’a, która brawurowo wykonała uwerturę w typie potpourri, czyli zbudowaną z wybranych z opery motywów.

Kolejne cztery akty należały już do chóru i do solistów, co w dużej mierze dyktował zamysł kompozytora, który największy nacisk położył na sceny chóralne. Orkiestra nie odgrywa w tej operze tak ważnej roli jak w późniejszych jego dziełach. Dochodzi natomiast do głosu dramatyczny zmysł Verdiego, który właśnie od „Nabucca” doskonali się w tym, co sam określa mianem parola scenica. Oto jak to określenie rozszyfrowuje w swojej książce Massimo Mila: „Są to wykrzykniki, proste akcenty, często tylko szczęśliwie uplasowanawysoka nuta, efekt orkiestrowy, niespodziewane crescendo czy diminuendo, modulacja do minoru. Raczej pojedyncze efekty wyrazowe niż szerszą falą płynąca inwencja melodyczna. A jednak jest to muzyka, w której dramat wyraża się trafniej niż w długich ariach i cabalettach. I dlatego sedno dramatu przemieszcza się z głównych partii opery na marginesowe, a specjalnie na początkowe fragmenty poszczególnych scen, na powiązania jednej z drugą, na orkiestrowe przygrywki przed ariami, na skąpe słowa recytatywu, które w intencji librecisty powinny by przelatywać możliwie najszybciej, a których tymczasem kompozytor użył do pogłębiania charakterystyki psychologicznej i dla zaakcentowania przejrzystej prawdy dramatycznej.”

Wspaniale środków tych użyli i Belosselskiy jako Zachariasz i Barton jako Fenena, a Monastyrska swobodnie udźwignęła mordercze arie Abigail – a przecież wedle legendy rola ta kosztowała Strepponi, pierwszą wykonawczynię, bezpowrotną utratę głosu.

„Nabucco” to również pierwsza z „patriotycznych” oper Verdiego, której czysto artystyczne sukcesy podbijała polityczna aktualność. W scenie chóralnej, w której Żydzi, więźniowie Babilonu, śpiewają słowa „Va, pensiero, sull’ali dorate” przyzywając okupowaną ojczyznę, Włosi odczytywali aluzję do sytuacji pokawałkowanej i ciemiężonej przez zaborców Italii. Ten „zbiorowy solista” nie tylko wykonuje jedną z najważniejszych partii, która stała się symbolem włoskiego zjednoczenia, ale także i inne, wspaniałe sceny. Rozmach scen zbiorowych podkreślała monumentalna, statyczna scenografia Johna Napiera, świetnie uwypuklająca scenę porażenia Nabuchodonozora gromem z nieba w II akcie i rozpad posągu Baala w IV akcie.

Sobotnia transmisja była świętem muzyki i opery, po raz kolejny pokazująca, że dramatyczna ekspresja Mistrza Verdiego zachowałą swą porywającą siłę.

Z niecierpliwością czekamy na kolejne transmisje z MET. W sobotę 21 stycznia zobaczymy „Romea i Julię” Ch. Gounoda, zaś 25 lutego – „Rusałkę” A. Dvořáka z Kristine Opolais, której forma – sadząc po zakulisowych rozmowach podczas ostatniej transmisji – zapowiada wspaniałe widowisko.

Fot. M. Heller

04 opera 170107

Opublikowano: 09-01-2017
Joanna Dolecka

Sponsorzy

PKO BANK POLSKI small

© Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku - instytucja artystyczna województwa podlaskiego

Liczba wizyt na stronie: 1450705