Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku

1.01.2017 | Z GWIAZDAMI PODRÓŻ DO GWIAZD

W sylwestrową noc w Operze i Filharmonii Podlaskiej odbyliśmy szaloną podróż przez Madryt, Paryż, Nowy Jork, Londyn i Rzym, smakując szampańskiego koktajlu tego, co w operze i musicalu najlepsze. Usłyszeliśmy gwiazdy polskiej sceny, znane i kochane przez bywalców podlaskiej opery: Edytę Krzemień, Joannę Krasuską-Motulewicz, Martę Wiejak, Annę Wolfinger, Damiana Aleksandra, Przemysława Borysa i Barłomieja Łochnickiego. Orkiestrę Opery i Filharmonii Podlaskiej poprowadził Paweł Kotla. Świetne układy taneczne zaprezentowała Anna Głogowska wraz z Teatrem Tańca Caro Dance. Przebój za przebojem, mieliśmy chęć powtórzyć za Dom Pérignonem jego okrzyk „chodźcie prędko, ja piję gwiazdy!”, wzniesiony nad pierwszą lampką musującego napoju. Tę i inne smakowite anegdoty związane z Sylwestrem, muzyką i dobrą zabawą przypomniała niezrównana w prowadzeniu koncertów na najwyższym poziomie Magdalena Miśka-Jackowska. Całość wyreżyserował Damian Aleksander.

Podróż w tym doborowym towarzystwie rozpoczęliśmy ognistą uwerturą do „Carmen” G. Bizeta. Ponoć Hiszpanie świętują Nowy Rok jedząc 12 winogron, po jednym gronie z każdym uderzeniem zegara. Podlaska publiczność każde z wykonań nagradzała soczystymi brawami: „Habanerę” w wykonaniu Joanny Krasuskiej-Motulewicz, wspaniałe belcanto Przemysława Borysa w „Granadzie”.

Paryż porwał nas „Światem Katedr” i przyprawiającym o drżenie nie tylko mury głosem Damiana Aleksandra. Jego duet z Edytą Krzemień przywołał „Upiora w operze”, który władał podlaską sceną przez dwa niezapomniane sezony. Duet kwiatów z „Lakme” w wykonaniu Anny Wolfinger i Joanny Krasuskiej-Motulewicz był samą słodyczą. Marta Wiejak dorównała ekspresji słynnego paryskiego „Wróbelka” wyśpiewując polską wersję „Milorda”. Bardzo chciało się żyć słuchając „Ach! Je veux vivre” śpiewanej przez Wolfinger.

W tempie galopu z „Orfeusza w piekle” orkiestra przeniosła nas do srebrzącego się księżycową poświatą Nowego Jorku, a tam usłyszeliśmy „Tonight” L. Bernsteina z „West Side Story” w wykonaniu kwartetu: Krzemień, Wolfinger, Aleksander i Borys oraz „My Way”, którym Bartłomiej Łochnicki podpisał się pod deklaracją Franka Sinatry, wrażliwego twardziela amerykańskiej piosenki. Nie zabrakło też ducha G. Gershwina, uśmiechającego się do nas w tę noc w „I Got Plenty O’Nuttin” także w wykonaniu Łochnickiego. „You Are The One That I Want” z kultowego musicalu „Grease” dosłownie wyrywało z foteli. Edyta Krzemień, Marta Wiejak i Damian Aleksander rozpalili scenę, a Anna Głogowska z tancerzami z Caro Dance przypomnieli niezapomnianych Olivię Newton-John i Johna Travoltę. Trudno nie zgodzić się z przypomnianą przez Magdalenę Miśkę-Jackowską opinią, że wszyscy jesteśmy mieszkańcami miasta, które nie zasypia nigdy, gdy słyszy się „New York, New York”, w dodatku w wykonaniu Damiana Aleksandra.

Boskie nogi Marty Wiejak w piekielnym tempie wystukujące „I Won't Dance” zdecydowanie przeczyły słowom, kiedy my już docieraliśmy do zamglonego tej nocy Londynu. Dwa cudowne nostalgiczne songi „This Is The Moment” w wykonaniu Damiana Aleksandra oraz „Memory” wyśpiewane przez anioła polskiego musicalu Edytę Krzemień, wzruszyły i dały chwilę wytchnienia i zadumy nad mijającym rokiem. Jednak już za chwilę porwała nas do zabawy Anna Wolfinger, której tego wieczoru po prostu nie można było się oprzeć, a już na pewno nie kiedy śpiewała „Przetańczyć całą noc” z „My Fair Lady”.

Rzymskie ulice rozśpiewał Przemysław Borys neapolitańską pieśnią „O sole mio!”. Pod błękitnym niebem Italii wybrzmieli i Offenbach i Verdi.

Niesamowity nastrój wprowadziły projekcje z symbolicznymi miejscami i motywami muzycznych stolic świata, zaprojektowane przez Roberta Burzyńskiego i dział multimediów opery.

Damian Tanajewski, dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej, dziękował publiczności za obecność, życzliwość i miłość do muzyki oraz życzył szczęśliwego i spokojnego Nowego Roku.

Publiczność nie była jednak skłonna tak szybo zakończyć tej podroży. Artyści dwukrotnie bisowali „You Are The One That I Want” przy tańczącej, rozbawionej sali.

Rzeczywiście, jeśli jakość podróży mierzy się nie kilometrami, a doborem towarzystwa, była to wspaniała eskapada. Opera i Filharmonia Podlaska dziękuje swoim wyjątkowym Przyjaciołom za możliwość odbycia razem tej cudownej sylwestrowej podróży. Szczęśliwego Nowego Roku 2017!

Artystów ubrała Elżbieta Wierzbicka, właścicielka Celebrity Boutique.

Fotorelacja M. Heller

16 opera 161231

Opublikowano: 01-01-2017
Joanna Dolecka

Sponsorzy

      

© Opera i Filharmonia Podlaska Europejskie Centrum Sztuki w Białymstoku - instytucja artystyczna województwa podlaskiego

Liczba wizyt na stronie: 2415162